Najnowsze Posty



Przybywam do was ze skromną recenzją "Strażnika domu Momochi". Jest to manga shoujo, z elementami japońskiego folkloru, haremówka, którą od lipca 2015 roku prezentuje nam waneko. Osobiście nie oczekiwałam od tego tytułu zbyt wiele i kompletnie nie miałam pojęcia czego się po nim spodziewać. Nie bardzo leżało mi w guście kupowanie czegoś, co wyglądało na marną podróbkę Kamisamy z "nowoczesną" kreską... pomimo tego zamówiłam pierwszy tomik. Zrobiłam to tylko i wyłącznie ze względu na piękny plakat, który waneko dołączało do zamówienia. 




Himari Momochi to biedna sierotka, która nieoczekiwanie otrzymuje w spadku okazałą i rozległą posiadłość. Widzi jej się to jako wyjątkowy prezent od losu, lecz szybko słodki miraż zostaje rozwiany. Okazuje się, że zapuszczone domostwo ma już pewnych lokatorów... a stoi na granicy dwóch światów, co nie wróży Himari zbyt dobrze. Kim więc jest tajemniczy chłopak Aoi i jego towarzysze? Dlaczego nie opuszczają posiadłości? Co w związku z ich obecnością uczyni Himari?


Już od pierwszego tomu, to co uderzyło we mnie pełną parą to kreska. Tak naprawdę, to przodujący powód, dla którego trudno mi było (i nadal jest) ominąć tę serię bokiem. Zaprezentowano nam barwną paletę pięknie narysowanych bishów. No i już w pierwszym tomiku zdążyłam znielubić główną bohaterkę. Nie podoba mi się jej postać od charakteru począwszy na wyglądzie zakończywszy. Nie irytuje mnie ona, po prostu jest taka bezbarwna i... płytka? Mam wrażenie, że to straszna desperatka... ale nie skreślam jej, może grom we mnie uderzy i ją polubię? Chociaż mam wrażenie, że mogę tylko bardziej ją znielubić ;-;


Nie wiem co mnie pokusiło (no dobra wiem...... to była ta piękna okładka w błękitach...) o kupno drugiego tomu, lecz kompletnie mnie on zaskoczył. Spodziewałam się kolejnego lania wody i głupiutkich sytuacji na miarę charakteru głównej bohaterki (no i trochę ich było), lecz pojawiły się nowe ciekawe elementy. Bardzo podobał mi się rozdział o procesji duchów i moment w którym Aoi w postaci talizmanu zawiera umowę z duszą, która staje się jego shikigami. Kolejnym małym szokiem, było dla mnie ciekawe zakończenie. To nie było zakończenie w stylu "omatkomatkomatko, chcę wiedzieć co będzie dalej!" lecz i tak całkiem nieźle się prezentowało. W sumie kiedy tak o tym myślę, to serio mam ochotę wiedzieć co będzie dalej! ;-;


Strażnik przypadnie do gustu wielbicielom romansów i haremówek, lecz - co dziwne - mnie przyciągają elementy nadnaturalne, które są świetnie narysowane. Gdyby pozbyć się tej bezpłciowej, niezdarnej bohaterki, seria mogłaby zyskać w wielu wymiarach. Teraz opiera się na perypetiach głupiutkiej Himari, a dla mnie głównym bohaterem powinien być Aoi. Czy to takie trudne stworzyć ciekawy kobiecy charakter? Albo chociaż przyzwoity? ;-; Co do podobieństwa Stażnika i Kamisamy... jest ono. Fakt jego istnienia można zaakceptować. Strażnik ma (jak dla mnie) bardziej widowiskową kreskę, a Kamisama jest lepsza na polu fabularnym i prezentuje ciekawsze postaci. Aczkolwiek trudno porównywać Strażnika po przeczytaniu jego zaledwie dwóch tomów ze znaną mi dobrze z mangi i dwóch sezonów anime Kamisamą.


Przyznaję się bez bicia, że mnie ta seria już usidliła i czuję się płytka jak jesienna kałuża, bo głównym powodem tegoż usidlenia jest kreska ;-; Naprawdę nie żałuję, że kupiłam te dwa tomiki... momentami mam ochotę polizać strony mangi lub je zjeść.... wiem, to brzmi źle... no i ci lśniący bishounenowie jakby z reklamy męskich szamponów do włosów...


No. 
Nie powiem, że polecam, ale powiem, że mi się podoba.
Myślę, że może być jeszcze lepiej w przyszłych tomikach.
Jeśli szukacie doznań estetycznych, Strażnik może wam je dać.
Róbcie co chcecie z tym fantem.

Kyoko Iseki

Strażnik domu Momochi

By : Kyoko Iseki
niedziela, 1 listopada 2015
13

Natalya jest tutaj od początku i będzie do końca <3



1. Opowiesz nam o swoim hobby? Jak się zaczęło, co w nim lubisz?    Moje hobby... Odkąd pamiętam, było nim pisanie. W podstawówce napisałam trzy książki (200-300 stron każda) ale raczej nie nadawałyby się do publikacji xD Teraz również piszę książkę, którą mam nadzieję niebawem skończyć i tym razem porządnie wziąć się za jej wydanie ;D Tak na odprężenie pisuję też tutaj: One Shoty Yaoi. Może kogoś to zainteresuje ^^
2. Czy jest książka, do której często wracasz?    Trylogia "Nieświętej Magii" Stacii Kane, Magiczny Krąg Libby Bray (najcudowniejszej pisarki na świecie) i oczywiście, nie może zabraknąć Harry'ego Pottera, którego przeczytałam z 15 razy xD
3. Twoja ukochana piosenka (czyli taka, którą mogliby puścić nawet na ślubie, hah xD)?  Ciężko wybrać jedną. Ale chyba byłoby to "When You're Gone" Avril Lavigne. Ew. "Alice" tej samej piosenkarki ^^
4. Ulubiony chłopak/dziewczyna z anime? Za co ich lubisz?   YATA MISAKI!!!! To mój mąż, nie chwaląc się ;) A z dziewczyn, bardzo lubię Ayano z Mekakucity Actors i Chisaki z Nagi no Asukara, z którymi się trochę uosabiam ^^
5. Jak powstał twój nick? Czym się inspirowałaś?   Na początku była Natalya. Potem była Natalya-Chan. A potem stwierdziłam, że chce mieć jakieś nazwisko i se wpisałam "Sasaki". Gdybyście wpisali w google "natalya" wyskoczyłaby wam wrestlerka xD
6. Najgorsze anime, jakie miałaś nieprzyjemność obejrzeć?     Rosario to Vampire - miałam dwa podejścia i za każdym mówiłam "nigdy więcej". Raz obejrzałam 5 minut, drugi raz AŻ cały odcinek. To była masakra.
7. Co sądzisz o porzucaniu oglądania anime w trakcie? Robisz tak, czy zawsze wytrwasz do końca?   Nie mam nic przeciwko. Nie lubię się męczyć przy oglądaniu, jak mi coś się nie podoba, rzucam to w kąt xD
8. Twój ulubiony cytat?  "Biegnę ponieważ mogę, ponieważ muszę. Ponieważ chcę zobaczyć, jak daleko dojdę, zanim będę musiała się zatrzymać" ~ Libba Bray
9. Hmm, a gdybyś miała zostać Disney'owską księżniczką, którą byś została? Dlaczego? Mulan! Dziewczyną pokonującą wszystkie przeciwności losu, poświęcającą się za bliskich i... No wiecie, dziewczyna przebrana za chłopaka na jakby "męskim obozie"... Cud, miód i orzeszki ... *^*
10. Jaki jest twój ulubiony gatunek anime?   Romanse... Ecchi, ale bez haremu. Iiiiiiii paranormalne xD Czy jak zwał tak zwał ;D
11. Co sądzisz o yaoi i yuri? Lubisz?   Lubię yaoi! :D Bardzo lubię! Szczególnie w pozycjach z age gapem xD No czoo, to jest takie suuoodkie, że muszę przeczytać xD Co prawda nie z jakimś ogromnym age gapem, ale np. jak w Puchi Puri <3
12. Trzy rzeczy, z którymi nie jesteś w stanie się rozstać?  Rodzina, przyjaciele, muzyka. Nie wyobrażam sobie życia bez któregokolwiek z nich ;D
13. Jaka jest twoja pozytywna i negatywna cecha?  Pozytywna --> wesoła i bardzo optymistyczna ;) Naprawdę, nigdy nie widzę złych cech w ludziach, dla mnie wszyscy są cacy xD Negatywna - wybuchowa. Łatwo się wkurwiam, a jak już, to normalnie wszyscy się chowają... ;_;
14. Twoja ulubiona potrawa? Pa-Parówka z pastą jajeczną...?
15. Jak zostałaś otaku?  Oglądałam sobie jakieś jebnięte filmy na zalukaj i natknęłam się na "Naruto". Kliknęłam w pierwszy odcinek, a reszta poleciała sama xD
16. W którym województwie mieszkasz?   Dolnośląskim! Pozdro dla wszystkich z Wrocławia!!
17. Czego najbardziej się boisz?     Cóż... Mam klaustrofobię xD Najbardziej przeraża mnie wizja utknięcia w jakiejś ciasnej przestrzeni...
18. Odważyłabyś się na coś niebezpiecznego (skok na spadochronie, noc w dżungli)?  JASNE! Moim ogromnym marzeniem jest skok na bungee! Gdyby pojawiła się przede mną opcja przeżycia jakiejś niebezpiecznej przygody, zgodziłabym się bez chwili wahania :P
19. Twoje ulubione anime?     Chihayafuru, Nagi no Asukara, B Gata H Kei, Shingeki no Kyojin, Soul Eater, Haikyuu!!, AKB0048, Love Live!
20. Twoja ulubiona manga?   Skip Beat? Oo, bardzo lubię Puchi Puri. I ogólnie, jak czytam, to yaoi. No, i tłumaczę też doujiny xD


#9 Poznaj Naszą Załogę! ~ Natalya Sasaki

By : Natalya Sasaki
czwartek, 17 września 2015
7



Pauriina jest z nami od roku ^^







1. Opowiesz nam o swoim hobby? Jak się zaczęło, co w nim lubisz?    Moją pasją jest manga, anime i kultura Japonii. Chodzę też na zajęcia z języka japońskiego. Oprócz tego moje hobby to również montaż filmów.
2. Czy jest książka, do której często wracasz?    Chyba serie "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy" i "Dom nocy".
3. Twoja ukochana piosenka (czyli taka, którą mogliby puścić nawet na ślubie, hah xD)?  Hmmm... Trudny wybór. Jeśli mam wybrać to może piosenka "A little pain" z anime Nana.
4. Ulubiony chłopak/dziewczyna z anime? Za co ich lubisz?    Z dziewczyn wybrałabym Nagisę Furukawę z Clannad. Jest do mnie bardzo podobna. Utożsamiam się z nią. A chłopkaków wybrałabym Natsu i Graya z Fairy Tail.
5. Jak powstał twój nick? Czym się inspirowałaś?   W sumie nie powstał z jakiegoś konkretnego powodu.
6. Najgorsze anime, jakie miałaś nieprzyjemność obejrzeć?     Chyba anime Pupa.
7. Co sądzisz o porzucaniu oglądania anime w trakcie? Robisz tak, czy zawsze wytrwasz do końca?   Uważam, że lepiej powinno się dotrwać do końca zanim się porzuci serie. Na palcach jednej ręki mogę policzyć anime, które porzuciłam. Być może kiedyś do nich wrócę.
8. Twój ulubiony cytat?  "Strach nie jest czymś złym. To świadomość swoich słabości. Ludzie, którzy znają swoje słabości, stają się silniejsi." -  Gildarts Clive, Fairy tail
9. Hmm, a gdybyś miała zostać Disney'owską księżniczką, którą byś została? Dlaczego? Chyba Bellą :-)
10. Jaki jest twój ulubiony gatunek anime?    Komedie, romanse, dramaty, okruchy życia.
11. Co sądzisz o yaoi i yuri? Lubisz?   Dość lubię i yaoi i yuri, ale rzadko oglądam anime i czytam mangi z tych gatunków.
12. Trzy rzeczy, z którymi nie jesteś w stanie się rozstać?  Telefon, internet, słuchawki.
13. Jaka jest twoja pozytywna i negatywna cecha?   Pozytywna - pomocna, negatywna - nieśmiała.
14. Twoja ulubiona potrawa? Szpinak.
15. Jak zostałaś otaku?  Koleżanka chciała abym z nią obejrzała pare odcinków anime. Później sama obejrzałam kilka serii co mi poleciła, a później samo poszło ;)
16. W którym województwie mieszkasz?   Łódzkim.
17. Czego najbardziej się boisz?     Odrzucenia.
18. Odważyłabyś się na coś niebezpiecznego (skok na spadochronie, noc w dżungli)?  Możliwe, że tak :-). Ale zależy na co i pod warunkiem że ktoś poszedłby ze mną ^^
19. Twoje ulubione anime?     Na ten moment Fairy tail, Clannad, Steins;Gate, Bakuman.
20. Twoja ulubiona manga?   Zdecydowanie manga Orange.

#8 Poznaj Naszą Załogę! ~ Pauriina Yasuda

By : Natalya Sasaki 0



DoXxil jest z nami od niedawna, ale zdążyła podbić wszystkim serduszka <3






1. Opowiesz nam o swoim hobby? Jak się zaczęło, co w nim lubisz?   Nie mam jednego hobby. Jeśli chodzi o czytanie to nie wiem kiedy się ono zaczęło. Początkowo nie lubiłam nauki czytania, ale potem jakoś mnie to wciągnęło. W książkach lubię to, ze mogę przenieść się do dowolnego świata i być kim chce bez żadnych konsekwencji. Nigdy nie szukam bohatera podobnego mi, ale kreuje własnego i wcielam go do historii. Muzyka zawsze była w moim życiu. Jest dla mnie jak tlen i nie wyobrażam sobie bez niej świata. A anime? Też jakoś się pojawiło. Działa na mnie podobnie jak książka :)
2. Czy jest książka, do której często wracasz?    Raczej nie ma takiej jednej. Lubię wiele książek, czasem do któreś wraca, ale chyba nie ma jednej którą czytałabym najczęściej.
3. Twoja ukochana piosenka (czyli taka, którą mogliby puścić nawet na ślubie, hah xD)?  Wybranie jednej jest chyba niemożliwe. Jest tak wiele piosenek, które skradły mi serce i mogłabym słuchać ich do śmierci i wiem, że nigdy mi się nie znudzą.
4. Ulubiony chłopak/dziewczyna z anime? Za co ich lubisz?    Chyba nie mam konkretnej ulubionej postaci, ale chyba jedną z najciekawszych jest Homura z Madoki. Dziewczyna lekko nie miała, ale mimo wszystko uparcie próbowała spełnić obietnice i...dobra, więcej nie piszę bo spojlery polecą. 
5. Jak powstał twój nick? Czym się inspirowałaś?   Potrzebowałam nick na jakąś stronę i tak jakoś wyszło. Myślałam nad czymś, co wiązałoby się z moim imieniem-Dorota.  Naprawdę nie mam pojęcia dlaczego do głowy przyszedł mi akurat ten :) 
6. Najgorsze anime, jakie miałaś nieprzyjemność obejrzeć?    Pewnie niektórzy mogliby mnie za to zabić, ale jest to zdecydowanie ''Guilty Crown''. Zaliczyłam przy niej najwięcej ''facepalmów'' i WTF, a uwierzcie widziałam wiele głupich filmików na YT i chyba nic już mnie nie zaskoczy. Nawet muzyka go nie ratowała, bo była...nijaka a miejscami okropna. Albo druga polowa pierwszej części Sword Art Online, porażka na całego. 
7. Co sądzisz o porzucaniu oglądania anime w trakcie? Robisz tak, czy zawsze wytrwasz do końca?   Staram się zawsze dokończyć anime. Nawet jeśli nie ma już szans liczyć na poprawę, to i tak oglądam. W końcu jak mogę oceniać coś czego nie dokończyłam?
8. Twój ulubiony cytat?   'Nie zawsze ważne jest dotarcie na szczyt, ważniejszy jest sam proces wchodzenia.'', ''- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?- Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.'', ''Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych.'', ''Definicja której nie ma w słowniku:
Nie odchodzić - akt wiary i miłości. Prawidłowo rozszyfrowany przez dzieci.''
9. Hmm, a gdybyś miała zostać Disney'owską księżniczką, którą byś została? Dlaczego?  W internetach jest taki obrazek:''Batman is my favourite disney princess''. już w dzieciństwie wolałam oglądać nawalanki czy wyścigi niż słodkie historyjki o księżniczkach. Co nie znaczy, ze takich bajek nie oglądałam. po prostu nigdy mnie specjalnie nie ''jarały'' i nigdy nie chciałam być na miejscu, któreś z nich. Ale jeśli już miałabym wybrać to byłaby to Merida z ''Meridy Walecznej''. Bo ma charakter podobny do mnie. No i ma łuk.
10. Jaki jest twój ulubiony gatunek anime?    Nie mam ulubionego gatunku. Jeśli jakaś pozycja mnie zainteresuje to po prostu ja oglądam.
11. Co sądzisz o yaoi i yuri? Lubisz?   Osobiście nie lubię tych gatunków, gdyż żadne pozycje z głównym wątkiem miłosnym mnie nie interesują.
12. Trzy rzeczy, z którymi nie jesteś w stanie się rozstać?  słuchawki, dobra książka i...jedne bez którego nie mogę się tak naprawdę obyć to ludzie-rodzina, przyjaciele. No ale to nie rzeczy, więc dam...a zdjęcia i macie XD
13. Jaka jest twoja pozytywna i negatywna cecha?   Negatywna-porywcza, pozytywna-empatyczna
14. Twoja ulubiona potrawa?    Dobre flaczki nie są złe, a złe flaczki...cóż, też nie są złe :)
15. Jak zostałaś otaku?  Nie uważam się za otaku. Po prostu lubię oglądać anime ;)
16. W którym województwie mieszkasz?   Wspaniałe Małopolskie :)
17. Czego najbardziej się boisz?      Z takich codziennych to pająki. Choć ostatnimi czasy bardziej boję się martwych pająków, co jest już zupełnie dziwne. 
Ale boję się też, ze to wszystko co mam nagle zniknie i zostanę sama w jakimś okropnym świecie, zdegradowanym przez ludzi i w czasie wojny.
18. Odważyłabyś się na coś niebezpiecznego (skok na spadochronie, noc w dżungli)?  Nie należę do osób lubiących sporty ekstremalne czy niebezpieczne rzeczy, ale nie mogę całkowicie stwierdzić, ze nigdy czegoś nie zrobię. Może kiedyś, z doborowym towarzystwem się doważę :)
19. Twoje ulubione anime?     AKB0048-często wracam do jakiś urywków, pierwsza część, pierwszej serii Sword Art Online, Madoka Magica.
20. Twoja ulubiona manga?   Swoją przygodę z mangami zaczęłam niedawno i przeczytałam ich niewiele, więc nie mogę powiedzieć o swojej ulubionej. Jednak do tej pory najbardziej podoba mi się ''Orange''.

#7 Poznaj Naszą Załogę! ~ DoXxil

By : Natalya Sasaki 0


Kyo-chan jest z nami od początku istnienia bloga ~





1. Opowiesz nam o swoim hobby? Jak się zaczęło, co w nim lubisz?   Jeśli chodzi o hobby, to w moim przypadku jest tego jakoś tak dużo XD Pomijając to, że oglądam anime i czytam mangi, kocham robić mnóstwo różnych innych rzeczy. Ponieważ jednak hobby nie do końca pokrywa się ze słowem „zainteresowania”, a oznacza bardziej coś co lubimy robić w wolnym czasie, to muszę odpowiedzieć, że: czytam książki, fotografuję, rozwiązuję krzyżówki, słucham muzyki, śpiewam, gram w siatkówkę, spotykam się z przyjaciółmi, chodzę do kina i księgarni, spaceruję, piszę opowiadania (jak mi każą). A i jeszcze trochę się bawię grafiką komputerową. Kiedyś, gdy jeszcze była strona glitery.pl to właśnie tam się udzielałam, ale ostatnio było to tylko zaopatrywanie w grafiki szkolnej gazetki.
2. Czy jest książka, do której często wracasz?   Czytam bardzo dużo, jednak rzadko wracam do książek. Głównie ze względu na to, że kiedy czytam drugi raz, zaczynam powieści rozkładać na czynniki pierwsze, mój mózg już nie do końca „je czyta”, on je „ocenia”. A to odbiera przyjemność czytaniu. Wyjątkiem jest Biblia i „Mały Książę” Antoine’a de Saint-Exupery’go. Do tych dzieł wracam bez przeszkód.
3. Twoja ukochana piosenka (czyli taka, którą mogliby puścić nawet na ślubie, hah xD)?  Kocham stare, smutne piosenki, takich zespołów, jak The Smiths, The Beatles…i wielu innych XDDD Nie wiem, czy mam taką najulubieńszą XD Trudno byłoby przy tym tańczyć… na ślubie to najchętniej puściłabym Lady Pank albo Stare Dobre Małżeństwo i HEEEEJAAA!!!!
4. Ulubiony chłopak/dziewczyna z anime? Za co ich lubisz?    Mam wielu ulubionych chłopaków, ale dziewczyna? Haha? XDD Cóż, może coś się znajdzie. Dotychczas z charakterów męskich najbardziej lubiłam Naruto Uzumakiego, jednak ostatnio Shippuuden męczy mnie tak bardzo, że znika cały respekt i miłość jakie miałam do tej serii i jej głównego bohatera. Wielkimi sentymentami darzę Joh z Króla Szamanów (moja pierwsza miłość z anime, z dzieciństwa) i Hige z Wolf’s Rain (moja pierwsza miłość kiedy zaczęłam oglądać anime ‘na całego’). Lubię takie postacie jak Kaneki z TG, Kogami z P-P, Hei z DTB czy Gin z HnMe. Natomiast moje ulubione postacie żeńskie to Nana Osaki z Nany i Chihiro ze Spirited Away.
5. Jak powstał twój nick? Czym się inspirowałaś?   Niczym się nie inspirowałam XD szukałam pośród imion japońskich i nazwisk i wybrałam te, które mi się podobały. Z tego co wiem Iseki to firma produkująca traktory, a Kyoko oznacza dziecko XDDD haha XD Nie wiem też, czy Iseki nie oznacza czasami ruin, a Kyoko może też znaczyć dźwięk, morela, dzisiaj, lustro i stolicę. Ah ta Japonia i znaczenie znaków kanji xD
6. Najgorsze anime, jakie miałaś nieprzyjemność obejrzeć?    Przychodzi mi na myśl Glasslip i K-On! K-On’a oglądałam nie mając jeszcze zbytnio pojęcia o anime, więc nie zdawałam sobie sprawy, że marnuję czas oglądając takie szmatławstwo i nie zajmując się innymi seriami w tym czasie :D a Glasslip jest bez sensu, więc też strata czasu… Bardzo męczyłam się też z Shiki…ale Glasslip chyba najgorzej.
7. Co sądzisz o porzucaniu oglądania anime w trakcie? Robisz tak, czy zawsze wytrwasz do końca?  Nie oceniam tak rygorystycznie osób porzucających anime twierdząc, że „prawdziwy otaku, jak zacznie jakąś serię to musi ją obejrzeć do końca!!!”… bardziej nie rozumiem osób które narzekają na jakieś anime i to ich narzekanie nie ma końca xD Wychodzę z założenia, że otaku zawsze znajdzie trochę przyjemności przy oglądaniu jakiegoś anime, nawet jeśli ogółem nie będzie mu się ono podobało :D Natomiast mogę zrozumieć, kiedy ktoś porzuci anime w trosce o swoje zdrowie, czas i mózg XDD W moim przypadku jest kilka produkcji, które zaczęłam oglądać i nie skończyłam, ale nie „porzuciłam” ich. Zawsze jest taka opcja, że do nich wrócę, nie? XDD jest to może jakieś 5 tytułów…
8. Twój ulubiony cytat?   „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”
9. Hmm, a gdybyś miała zostać Disney'owską księżniczką, którą byś została? Dlaczego?   
Zawsze najbardziej lubiłam „Anastazję”, głównie dlatego, że ubóstwiam piosenkę z niej, ale w wykonaniu pani Joasi. XDDD (bardziej znane jest takie denne wykonanie z „Płynie czas….liczę dni…” XDD) Ale pewnie wybrałabym Bellę, bo była ładna, miała fajnego gościa, zamek… XDDD i takie tam….
10. Jaki jest twój ulubiony gatunek anime?   Chyba komedie. Nic mi tak nie poprawia humoru, jak one właśnie ;). Lubię też anime akcji i romanse. Skrajności, hehe.
11. Co sądzisz o yaoi i yuri? Lubisz?    Nie, nie lubię ani tego, ani tego. Cóż mogę o tym sądzić? Nie wiem co może rajcować w takim grzeszeniu, ale okeeejjjj. Ze ścianą się nie będę bić, kto co lubi, no to lubi. No. Każdego ściąga w dół coś innego. No.
12. Trzy rzeczy, z którymi nie jesteś w stanie się rozstać?   Ubrania? XDD Trudno się z nimi rozstać, nie? XDDDDDDDDDD W tym świecie trudno też żyć bez telefonu, a ja – jak się da – to wszędzie ciągam ze sobą książki, ew. mangi.
13. Jaka jest twoja pozytywna i negatywna cecha?   Nie wiem czy mam pozytywne cechy, ale z negatywnych, to: jestem strasznie czepialska, potrafię skrytykować prezent, który mi ktoś daje (to chyba najgorsze z możliwych, chociaż staram się tego nie robić XDD) i jestem leniwa. Mam wrażenie, że nic mi nie wychodzi, często mam tkzw. "słomiany zapał". O, pozytywne jest chyba to, że nie potrafię się obrażać. I ciągle żartuję i udaję idiotę (wychodzę z założenia, że bycie idiotą jest fajne i że idiotom łatwiej w tym świecie :3), ale do takiego stopnia, że może to ostro działać na nerwy, więc nie wiem czy to +, czy -.
14. Twoja ulubiona potrawa?    NAGETSY Z MAKDONALDAAA ♥♥♥
15. Jak zostałaś otaku?  Przez koleżankę Aleu ze strony glitery.pl. Obejrzałam „Wolf’s Rain” no i się zaczęło.
16. W którym województwie mieszkasz?   Wielkopolska J
17. Czego najbardziej się boisz?     Boję się ćem. Ciem. Ćmów. Eh… takie trudne pytanie!!!
18. Odważyłabyś się na coś niebezpiecznego (skok na spadochronie, noc w dżungli)?  Nie wiem, może… :D w końcu „Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono”. Ale raczej nie mam wyboru. Obiecałam przyjaciółce, że z nią skoczę na spadochronie/ lub bandżi na jej osiemnastce. Sayonara!~…..
19. Twoje ulubione anime?     Naruto, Wolf’s Rain, FMA: Brotherhood, Król Szamanów, Spirited Away, NANA ….i Zankyou no Terror.
20. Twoja ulubiona manga?     Watashitachi no Shiawase na Jikan autorstwa Sumomo Yumeki, no i oczywiście NANA i ParaKissu mojej ukochanej Pani Yazawy ♥

#6 Poznaj naszą załogę! ~ Kyoko Iseki

By : Natalya Sasaki 0

Cześć wam, na blogu jakoś tak cicho, trochę mnie to smuci :C Ja mam mobilizację na fulla (wmawiam sobie, że jestem ambitna i mam czas na wszystkie moje hobby i naukę jednocześnie XD), tak więc jestem! Szczerze mówiąc, może się trochę pospieszyłam, gdyż uważam, że Ore Monogatari!! jest tytułem wprost idealnym na jesień ;) a dokładnie - na jesienną depresję. Absolutnie nie ma lepszego tytułu na tego typu "dołki" gdyż to anime serwuje nam humor najwyższej jakości :) Mnie chandra przytrafia się raczej w październiku/listopadzie, ale może ktoś potrzebuje się rozweselić już we wrześniu? Trochę dzisiaj jestem zwłoki, jednak postaram się wykrzesać z siebie tyle entuzjazmu, abyście koniecznie obejrzeli OM ♥ 



Tytuł alternatywny: My Love Story!!
Studio: Madhouse
Kategorie: Komedia, Romans, Shoujo, Szkoła
Ilość odcinków: 24 
Premiera: Czwartek, 9 Kwietnia 2015


Główny bohater Takeo Gouda to ogromny chłopak o krzaczastych brwiach i wielkich wargach, który pod swoją gorylowatością kryje dobre serce. Jest bohaterski i troszczy się o innych, jednocześnie swoim wzrostem i budową ciała wzbudza strach i respekt. Mówi bardzo głośno, a jego poczucie sprawiedliwości jest jeszcze większe niż on sam. Czy kogoś z was uderzyło to, że to nie bardzo dobry materiał na głównego bohatera shoujo? No cóż... :D


Na dobrą sprawę główną rolę w tej historii powinien dostać Sunakawa Makoto, czyli najlepszy przyjaciel głównego bohatera. Chłopak jest raczej cichy, trochę flegmatyczny, większość wolnego czasu spędza na czytaniu książek - on i Takeo znacznie różnią się od siebie. Na szczęście nie odniosłam wrażenia, że Suna jest na siłę obojętny, czy też - jak wielu bohaterów shoujo - od niechcenia jest absolutnie-super-mega-idealny; Sunę po prostu dobrze wykreowano i równie dobrze przedstawiono. Widać, że jest "zwyczajnie" dobry, nie ma w sobie tej "buntowniczej słodkości", jest spokojny i się "nie wychyla", jednocześnie potrafi docenić to co ma; właśnie dlatego miło go odebrałam.


Suna jest bardzo przystojny, a naturalnym następstwem tego faktu, jest to, iż wiele dziewcząt zakochuje się w nim. Już od małego Takeo poznawał wiele takich niewiast darzących uczuciem jego przyjaciela... często Gouda sam się w nich zakochiwał, gdyż nadzwyczaj cenił sobie płeć piękną. Jednakże wszystkie te dziewczęta traktowały go, jak: 1) środek zbliżający je do Suny, lub 2) utrapienie, gdyż zazdrościły mu jego bliskości z Suną. Sam Suna natomiast doskonale wiedział, jak dobre serce ma jego kumpel i odrzucał wszystkie miłosne wyznania - nie mógł zaakceptować dziewczyny, która robiła do niego słodkie oczka, a dla naprawdę miłego Takeo była niczym diablica. Jednak nawet na to nieprzerwane nieszczęście głównego bohatera w miłości przyszedł kres...



Któregoś dnia gdy Takeo i Suna jechali pociągiem ze szkoły, byli świadkami gorszącej sceny: jakiś zbok przystawiał się do ślicznej młodziutkiej dziewczyny. Oczywiście Takeo "dostał szału" i natychmiast uratował damę z opresji. Wtedy właśnie poznajemy Rinko Yamato, która bez pamięci zakochuje się w swoim wybawicielu. Również Takeo obiera mowę na jej widok i jego wielkie, dobre serce zostaje przeszyte strzałą miłości. Czy uda im się poznać wzajemne uczucia? Dowiedzcie się tego sami :)



 Oczywiście pierwsza rzecz, która wyróżnia Ore Monogatari!! na tle innych romansideł to absolutnie niesamowity i nietuzinkowy główny bohater. Uwielbiam lansowanie dobrych postaci w anime (a szczególnie w anime z kategorii shoujo), bo autorzy pokazują w ten sposób, że nie potrzeba, aby postać była depresyjnym emo z mrocznym alter-ego, aby była postacią ciekawą! :) Wszyscy wiemy, że tak naprawdę trudniej jest być "tym dobrym", niż "tym złym" i potrzebujemy bohaterów, z których możemy brać przykład; którzy mogą nas inspirować w tym pozytywnym sensie :D Szczególnie podobała mi się nieprawdopodobna dawka humoru, którą oferuje każdy odcinek tego anime. Szczerze podziwiam osoby oglądające OM z pokerową twarzą, bo ja nie potrafiłabym tego zrobić :)






Ore Monogatari!! zarówno kreskę, jak i muzykę ma na bardzo dobrym poziomie. Jest pozycją absolutnie obowiązkową dla kogoś szukającego dobrej komedii, no i dla tych, którzy lubią romanse... a także dla takich lubiących nietuzinkowe anime. W przeciwieństwie do innych shoujo tutaj nie mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem *fabuła-bez-ładu-i-składu-to-nieważne-że-nic-nie-rozumiesz-a-bohaterowie-zachowują-się-irracjonalnie*, czyli że twórcy "tu sobie trochę spróbowali, trochę tam", lecz dobrze wyciągnięto wydarzenia z mangi i stworzono na jej oparciu świetną produkcję :)



Nie wiem, jak mam was jeszcze bardziej zachęcić, a bardzo bym chciała xD Nawet moim znajomym, którzy z anime nie mają i nie chcą mieć nic do czynienia podobały się pewne sceny, które im z Ore Monogatari!! pokazywałam :D Naprawdę bardzo polecam!!! ♥ 
Jeśli oglądaliście już to anime - napiszcie czy się wam podobało :)

Kyoko Iseki

Ore Monogatari!!

By : Kyoko Iseki
piątek, 11 września 2015
10

Sword Art Online 2



Rok po incydencie z SAO, Seijiro Kikuoka z Japońskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Departamentu Komunikacji „Oddział Wirtualnej Rzeczywistości”, zwraca się do Kirito z osobliwą prośba. Chodzi o pomoc w zbadaniu sprawy “Death Gun” („Pistoletu Śmierci”), która miała miejsce w VRMMO pełnym broni palnej i stali, zwanym Gun Gale Online (GGO). “Gracze zastrzeleni przez tajemniczy avatar z jego kruczoczarnego pistoletu tracą życie także w świecie rzeczywistym…”. Kirito nie jest w stanie odmówić dziwnej prośbie Kikuoki i postanawia zalogować się do GGO, choć nie jest zbytnio przekonany, że wirtualny świat mógłby w jakikolwiek fizyczny sposób wpłynąć na świat rzeczywisty(mimo, że rok wcześniej swoje życie straciło mnóstwo osób w SAO. Co za absurd)

Pomysł-odgrzewanie serii na siłę nie zawsze jej dobrym pomysłem. Pierwszy sezon SAO uwiódł mnie w połowie. Pierwszą część oglądnęłam naprawdę szybko i bardzo mi się podobała, druga..pozostawię bez komentarza. Miałam nadzieję, że SAOII(albo raczej GGO/ALO) będzie choć w połowie tak dobre jak jego poprzednik(czyt. pierwsza jego połowa). Jednak już sam opis nie do końca przekonywał. Bo powiedzcie, kto wysyła nastolatka gdzieś, gdzie dzieje się coś dziwnego i jest przypuszczenie, że giną ludzie? Jeszcze jeden sezon, a naszego bohatera prosiliby o powstrzymanie terrorystów.
Tak więc pomysł był absurdalny i wymuszony. Choć sam pomysł strzelanki zły nie był. Druga część wydawała się dużo ciekawsza(co nie znaczy, że była)i rozwijała wątek Asuny, która zawsze była gdzieś z boku-0,5/2pkt

Bohaterowie-Oprócz naszej wspanialej siódemki, która już utworzyła team dochodzą nam inne postacie. Choć w sumie tej ważniejsze to dwójka(GGO) a potem mała gildia, z której w sumie pamiętam tylko jedną osobę. Co do naszch starych znajomych to nic sę nie zmieniło z wyjatkiem naszego Pana Wspaniałego...naprawde nie ogarniam po co ta cała akcja z Kirito, zeby wyglądał jak dziewczyna. Chciali żeby było śmiesznie, ale nie było...to było co najmniej żenujące. Oczywiście jest jeszcze bardziej wspanialy i cudowny niż w I sezonie.-1pkt

Asada Shino(Sinon)



Do gry w GGO zachąeił ją kolega z klasy. Asada ma pewien uraz z dzieciństwa i miała nadzieje, że pokona go stająć się najlepszym graczem. W grze jest pewną siebie, odważną i podejmującą ryzyko dziewczyną, jednak w realu jest całkiem inna. I ta nagła zmiana z charyzmatycznej i pewnej siebie na nieśmiałą i zastraszoną dziewczynkę najbardziej mnie denerwowała. Przez tonie wiedzialam jaka naprawde jest i czyniło ja bardzo sztuczna. Trudno mi powiedzieć czy ją polubiłam. Byla mi raczej obojętna, zresztą jak wszystkie postacie w SAO.

Yuuki Konno


Nie lubię takich postaci, bo nie mozna wiele o nich powiedzieć, zeby nie narobić spojlerów.
Jest liderem ''Śpiacych Rycerzy'', posiada niezwykły skill i niezwyklę umiejętności walki mieczem. Jest bardzo radosną osobą i jest chyba jedyną postacią, o ktorej mogłabym powiedzieć ''polubiłam ją''.

Kreska-jedna z najlepszych części w tej pozycji. Nie dostrzegłam różnic z pierwszym sezonie, jednak i tak jestem zadowolona-2/2pkt

Muzyka-choć za openingami i endingami z SAO nie przepadam, to sountrack jest drugą udaną rzeczą w tym anime. OP i EDN nie były złe, pasowały do klimatu, ale mnie nie porwały i dziś nawet ich nie pamiętam. Za to melodie były cudowne. poprzerabiali parę z poprzedniej części, tak aby pasowały do nastroju GGO oraz dodali nowe. Mogę ich słuchać bez końca-1,5/2pkt

Inne-
ZAWIERA SPOJLERY!
naprawdę nie rozumiem co twórcy mają tymi antagonistami. Czy każdy z nich musi być świrniętym, szaleńcem, zakochanym w dziewczynie, która go nie chce. W dodatku siłą chce ją zmusić do małżeństwa? Ten motyw nie sprawdził się w poprzednim sezonie, wiec po co powielać błędy?
W dodatku jedna prawa odnośnie Yuuki była mocno przesadzona. krew przeznaczoną do transfuzji dokładnie się bada i nie ma szans żeby czymś się zarazić-0pkt

Podsumowując-''Sword Art Online 2'' to niezbyt udana kontynuacja. Wszystko prócz kreski i muzyki leży i kwiczy. Czy polecam? Jeśli się nudzisz i spodobało ci sie SAO to mozesz oglądnąć. Jednak radzę nie spodziewać się fajerwerków bo mocno się rozczarujecie.

Ocena-5/10

Sword Art Online 2

By : Do Xxil
czwartek, 27 sierpnia 2015
5

Kare Kano to produkcja z 1998 roku od studia TV Tokyo. Liczy sobie 26 odcinków :) Powstała na podstawie mangi o tym samym tytule, autorstwa Masami Tsudy i zalicza się ją do klasyki romansu anime. Tym bardziej, że reżyserią zajął się twórca słynnego Neon Genesis Evangelion - Hideaki Anno.

*Elegancka ja - jest tylko na pokaz. Moja dobra osobowość to jedno wielkie kłamstwo.*
*Co ty robisz? Nic takiego!*
Główna bohaterka - Yukino Miyazawa - jest absolutnie idealną koleżanką, zdolną uczennicą, śliczną przewodniczącą... Zawsze pierwsza na listach wyników w nauce... I zawsze niczym cień czai się za nią przystojny Arima Soichirou. Yukino widzi w nim groźnego rywala. W głębi duszy bowiem Miyazawa jest łasa na pochwały, jak kot na pieszczoty i w jej odczuciu absolutnie nie dopuszczalne jest, aby ktoś mógł ją przewyższyć i zbierać wszystkie laury. Próżność głównej bohaterki nie miałaby wtedy na czym żerować i zupełnie by wyschła, a Yukino pilnie dba o to, by nigdy do tego nie doszło i skrzętnie ukrywa swoją prawdziwą osobowość.


Wtedy właśnie przystojny i zdolny Arima odkrywa, że pod fałszywą przykrywką dziewczyny, kryje się niezbyt miła, żywiołowa choleryczka, która nie zawsze pięknie wygląda. Co zabawne - perfidnie wykorzystuje tę wiedzę przeciwko niej i zrzuca na nią znaczną część swojej roboty przewodniczącego. Zaszantażowana Miyazawa znajduje się w pułapce! Nie może przecież sprzeciwić się Arimie, bo wtedy jej idealny wizerunek budowany przez lata legnie w gruzach! Jednakże wybuchowy charakter dziewczyny szybko bierze górę i Yukino buntuje się. Arima i główna bohaterka po tym spięciu wyjaśniają sobie między sobą wiele niedomówień... w końcu zostają parą.

*W końcu - bycie leniwym w domku jest najlepsze!*
W początkowych odcinkach Kareshi Kanojo no Jijou jest naprawdę śmiesznie i sympatycznie. Nie ma tutaj skupienia na wątku romantycznym, a twórcy zachowali równowagę między scenami komediowymi, a tymi "ciężkimi". 

*"My Heart Will Go On", co? To świetna piosenka.*
*Zawaliłem większość moich egzaminów.*
Głównie plusem dla mnie były postacie, które pokazane przez pryzmat swoich wad i spaczeń charakteru odebrałam bardzo przyjaźnie. Jeżeli momentami byli zbyt negatywni, okazywało się, że jest to efekt jakichś urazów czy niemiłych przeżyć z przeszłości. 

*Założę się, że ona postrzega większość chłopców jako papierowe zabawki.*
Takie "przejaskrawienie" w postaci mile odbieranych bohaterów nie miałoby zbyt wielkiego znaczenia gdyby Kare Kano byłoby typową komedią romantyczną. Niestety "czarne chmury" nad tą serią roztacza mroczne alter-ego Arimy.

Posłużyłam się obrazkiem z mangi, gdyż lepiej to obrazuje...
W moim odczuciu do właśnie on był największym minusem tej serii. Pokazany od strony trawiących go "złych emocji" zupełnie nie pasujących do jego idealnego wizerunku, chłopak miał wzbudzać współczucie i ogólną sympatię. Niech mnie piorun trzaśnie, bo mi działał on na nerwy z tym swoim bólem dupy egzystencjonalnym! Dobrze miał, rodzina się dobrze nim zajęła, a temu ciągle było źle! Był bardziej emo niż Sasuke z Naruto.


Pomimo denerwującego (przynajmniej mnie) Arimy, największą słabością serii jest fabuła. Cóż, jak dla mnie, nigdy nie jest ona mocną stroną romansideł. Już od połowy produkcji straciła ona płynność i sens, twórcy chyba nie do końca wiedzieli co chcą zekranizować z mangi, a czego nie chcą pokazywać. Rozkleiła się ta fabuła i kupy się nie trzymała. Nowe postaci, nowe wątki których się nie zakończy - nic nowego! Jednakże miałam wrażenie, że to anime skończyło się w połowie, a dalej robiono tylko eksperymenty w samej animacji. Nie powiem, też było to na swój sposób ciekawe. Wykorzystano kadry z mangi, zdjęcia rzeczywistości, postacie zniekształcano na miliony sposobów, pojawiła się nieskończona ilość interesujących tekstur i efektów co w klimacie lat dziewięćdziesiątych wypadło bardzo klasycznie i przyjemnie. Okraszono to wszystko utworami komponowanymi w stylu klasycznym, tu trąbka, tam pianino - muzyka i kreska pasowały do siebie. Mimo, że serię odebrałam od tej strony raczej pozytywnie, to szkoda mi było tego ciekawego początku w tym anime - w pierwszym odczuciu seria była przezabawna, smacznie się ją pochłaniało i miała całkiem zajmującą fabułę.

*Oczywiście! Słowa pochwały są źródłem mojej życiowej energii!*
Kareshi Kanojo no Jijou jest "pozycją do obejrzenia" przede wszystkim dla wielbicieli romansów. Mi osobiście całkiem się podobało, gdyż lubię historie miłosne w anime i kocham oglądać starsze produkcje... głównie ze względu na animację, a tutaj Kare Kano pozytywnie mnie zaskoczyło tymi "eksperymentami" z kreską :) Jestem ciekawa, jak tę serię odebrali inni, którzy ją oglądali!

Piszcie!!! :DDD
Kyoko Iseki

Kareshi Kanojo no Jijou

By : Kyoko Iseki
środa, 19 sierpnia 2015
10
Przycupnijcie i obejrzyjcie. To pora na Yamishibai.



horror/nadprzyrodzone/tajemnice/zagadki


Jest to anime epizodyczne, liczące 2 sezony mający każdy po 13 odcinków. Jeden odcinek liczy sobie ok 4 min więc nie poświęcicie na to dużo czasu. Serię wyprodukowano w 2013 roku przez studio ILCA. 


Fabuła

Co tydzień przychodzi na plac zabaw do dzieci stary człowiek i opowiada różne, straszne historie na podstawie miejskich, japońskich mitów i legend. 

Dla przykładu. Pierwszy odcinek "Kobieta z talizmanem" opowiada o dopiero co wprowadzającym się mężczyźnie do nowego mieszkania. Zmęczony po pracy, zauważył na suficie kartkę papieru z napisem-talizman. Tuż naprzeciwko jego domu stoi kolejny, a w oknie patrzy się na niego....kobieta ponura, blada twarz, czarne, długie włosy jak z filmu "The Ring". 
Kolejnego dnia mężczyzna znów wraca do domu, zmęczony. Ponownie widzi ten sam talizman na suficie, chociaż go ostatnio zdjął. Zauważa również, że stół od spodu jest cały nimi wyklejony...


Fabuła jest epizodyczna. Każdy odcinek jest inny z nową historią i przygodami. 
Kreska jest zdecydowanie inna niż we wszystkich seriach. Wygląda na bardzo uproszczoną i jakby była z teatrzyku kukiełkowego lub podchodząca pod te klimaty. Jednak pomimo tego nadaje dobry klimat, gdyż kreska np. z Lucky Star nie byłaby lepsza od tej.
Muzyka natomiast naprawdę przeraża. Jest idealnie dopasowana do danej sytuacji.


2 Sezon

Po obejrzeniu pierwszego sezonu od razu wzięłam się za drugi. Dosłownie "połknęłam" go. 
Mam trochę mieszane uczucia co do niego. Zauważyłam, że troszkę, ale naprawdę mało zmieniła się kreska. Chociaż tak naprawdę nie robi to żadnej różnicy. Natomiast zdecydowanie pierwszy sezon był lepszy. Były bardziej straszne odcinki i było ich więcej, a w sezonie drugim strasznych było gdzieś pięć na trzynaście.
Jednak! Te kilka minut poświęconych na obejrzenie całej serii mnie nie zbawiło, dlatego też nie żałuje, iż wzięłam się za sezon drugi.


Podsumowując.
Anime jest bardzo dobre i pomimo, że straszne to większość osób powinno zaliczyć ten tytuł zwłaszcza, że jest on krótki. A zawsze to jakaś odmiana. Myślę, że horrory są tak jakby na uboczu, gdyż większość ogląda stale jakieś przygodowe, mecha, dramaty czy kryminały. 
Osobiście obejrzałam...chyba swój pierwszy horror jeśli chodzi o anime. 
Kończąc. Moim zdaniem seria zasługuje na 7/10 nie licząc 2 sezonu.

Yami Shibai

By : Newildy 愛
środa, 12 sierpnia 2015
2

Widzicie, miałam ostatnio trochę kiepski czas, jeśli chodzi o anime. Próbowałam podejść do około dziesiątki serii, wszystkie porzucałam po 2-3 odcinkach. Przez całe wakacje obejrzałam tylko jedno anime (teraz już dwa) a i tak się do niego zmuszałam.
Naprawdę myślałam, że to już koniec, że z tego wyrosłam i... No po prostu, było, ale się skończyło. I naprawdę byłam załamana. Jeśli już żadna seria mi się nie spodoba?
Kiedy zobaczyłam na youtube urywek tego anime w amv, od razu wiedziałam, że to jest to. I nie pomyliłam się - skończyłam serię w niecałe dwa dni (11-odcinkową), a teraz czuję, że może jednak są jeszcze dobre tytuły anime.

Fabuła ~

Anime opowiada o życiu sześciu lokatorek w ich domku (Amamizukanie), który niedługo może zostać rozebrany, bo w jego miejsce planują wybudować centrum handlowe. Każda z nich jest swego rodzaju maniaczką, sytuacja prezentuje się następująco:
Maniaczka samurajów; Maniaczka metra; Maniaczka lalek i kimon; Maniaczka meduz; Maniaczka staruszków; + lokatorka nie wychodząca z pokoju (mangaka BL)

Pewnego dnia Tsukimi spotyka piękną "księżniczkę" która pomaga jej w rozmowie ze sprzedawcą ze sklepu zoologicznego, w wyniku czego Tsukimi dostaje Clarę, swoją meduzę na własność. Owa piękność wprasza się do niej do domu, a potem bezczelnie słodko zasypia na podłodze.
Gdy Tsukimi się rano budzi, okazuje się, że wdepnęła we włosy (perukę) jej piękną księżniczką jest równie piękny facet, Kuranosuke Koibuchi. Na dodatek, postanawia zaprzyjaźnić się naszymi brzydkimi kaczątkami spod Amamizukane. Po pewnym czasie (... i przekupieniem ich dobrym mięsem) udaje mu się to.
Zastanawia was, czemu taki przystojny chłopak przebiera się za dziewczynę? Kuranosuke pochodzi z politycznej rodziny, jego wujek jest premierem.  On sam zdecydował, że nie chce mieć nic wspólnego z polityką i niech najlepiej wszystko przejmie jego brat. Tak więc... Zboczeńca, który przebiera się za dziewczynę, za polityka nikt by nie chciał, nie?

Postanawia zrobić coś z wyglądem Tsukimi (siłą to ją maluje, ale co zrobisz) i efekt końcowy jest taki, że zostaje nią zauroczony jego starszy brat.
1. Amunicja, jest!
2. Ofiara, jest!
3. Po zabiegu Kuranosuke
4. Po próbie usunięcia śladów po zabiegu Kuranosuke
"Przepraszam mamo. Chyba gdzieś po drodze nie wyszło mi to całe bycie księżniczką..."

Ocena ~

Kuragehime jest przepełnione taką lekkością i uczuciem, z jakim nie spotkałam się dawno. Wszystko jest w typie josei, z małym dodatkiem romansu i przyprawione komedią. Naprawdę dobrą komedią, śmiałam się jak obłąkaniec!
Uwielbiam to, co ten tytuł sobą reprezentuje. Pokazuje, że nie trzeba być pięknym, żeby być wyjątkowym czy szczęśliwym. A miłość jest taka sama, nie ważne, czy między przystojnym facetem i uroczą dziewczynką, czy gościem przebierającym się za dziewczynę i pryszczatą okularnicą. Ale wiecie, jakoś ten drugi rodzaj miłości bardziej mi się podoba.
Jak najbardziej polecam. Nie, kurde, DRĘ SIĘ DO WAS, ŻE MACIE RUSZYĆ MYSZKI I OGLĄDAĆ KURAGEHIME, ALE TO JUŻ, ALBO NIE BĘDZIE OBIADU!
Przepraszam za tak długą nieobecność, ale jak wspominałam, miałam całkiem spore problemy z natrafieniem na jakąś dobrą serię ;_;

Kuragehime

By : Natalya Sasaki
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
8